Początków sztuki kabaretowej można doszukiwać się w już w latach osiemdziesiątych XIX wieku, jednak – jak wiadomo – ludzie lubili rozerwać się od zarania dziejów. Przez te niemal 150 lat historii, kabaret bardzo się zmieniał, ale czy dalej może pełnić funkcję kulturotwórczą w społeczeństwie?

Początki kabaretu w Polsce

Pierwszym polskim kabaretem był – prowadzony jeszcze pod zaborami – kabaret „Zielony Balonik”. Jego cechą charakterystyczną była z pewnością elitarność, a także brak ułożonego wcześniej programu. Przed publicznością mógł wystąpić każdy, kto chciał, jednak musiał się liczyć z ewentualnym wygwizdaniem, jeśli publiczność nie byłaby zadowolona z występu. Pierwszy polski kabaret z pewnością był kulturotwórczy, ponieważ poza słowem, artyści posługiwali się także obrazem – grafiki tworzone były przez karykaturzystów współpracujących z czasopismem „Liberum Veto”. Po występach, obrazy służyły za ozdobę cukierni Apolinarego Michalika (gdzie odbywały się występy).

Kolejne lata przynosiły nowe grupy kabaretowe – do najbardziej znanych należał Picador czy Qui Pro Quo. W tym drugim występowali między innymi Mieczysław Fogg czy Eugeniusz Bodo. Nie był to kabaret we współczesnym rozumieniu – występ bogatych był w scenki, teatr i muzykę, a w mniejszym stopniu – żarty sytuacyjne czy gagi polityczne.

Julian Tuwim i Marian Hemar – autorzy tekstów najsłynnniejszego przedwojennego kabaretu Qui pro quo, w środku legendarny konferansjer Fryderyk Járosy; fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Kabaret w czasach PRLu

II wojna światowa zatrzymała rozwój sztuki kabaretowej w Polsce. Jednak ludzie łaknęli dobrego humoru jak tlenu, więc artyści jak najszybciej zaczęli odbudowywać polski kabaret po wojnie. Jako pierwszy wystartował Kabaret Siedem Kotów, ale funkcjonował jedynie dwa lata. Następny był Kabaret Koń – w którym występował między innymi Wiesław Gołas. Jednak prawdziwy rozkwit nastąpił, kiedy na scenę wkroczył Kabaret Starszych Panów. Tę grupę kabaretową stworzyli Jeremi Przybora i Jerzy Wasowski (pierwszy był odpowiedzialny za scenariusze odcinków programu i za teksty piosenek, drugi za komponowanie muzyki).

Panowie mieli już doświadczenie w występach przed publicznością – pracowali w Polskim Radiu, gdzie współpracowali przy programie „Teatr Uniwersalny Eterek”. 10 lat później postanowili powtórzyć radiowy sukces duetu i tak powstał słynny Kabaret Starszych Panów. W ich programach pojawiały się ówczesne wielkie gwiazdy, jak na przykład: Irena Kwiatkowska, Barbara Krafftówna, Wiesław Gołas, Kalina Jędrusik, Wiesław Michnikowski czy Bogdan Łazuka.

Twórcom Kabaretu Starszych Panów chodziło po prostu o rozpromienienie, rozpogodzenie narodu – i to zdecydowanie się udało. Szczególnie, że niektóre z piosenek kabaretowych „Starszych Panów” są powtarzane do dzisiaj. Do najlepiej kojarzonych należą na pewno: „Tanie dranie” czy „Starsi panowie dwaj”.

Współczesne kabarety – scena kabaretowa po transformacji

Wyraźnie widać kulturotwórczą rolę dawnych kabaretów, ale czy współczesne grupy kabaretowe także pełnią taką rolę?

Zgodnie z definicją, kulturotwórczy oznacza „przyczyniający się do rozwoju i tworzenia kultury”, a jako kulturę – jak wiadomo – można rozumieć wiele rzeczy. Z pewnością, wśród skeczy współczesnych grup można znaleźć takie, które urosły już do rangi kultowych, legendarnych.

Wymienić by można tutaj choćby „Test na pracę” Kabaretu Moralnego Niepokoju, podczas którego Grzegorz i Maksymilian próbują dobrze wypełnić test psychologiczny, aby dostać pracę, przy okazji można poznać pojęcie „sikiratki” i nowe znaczenie słowa „kuratorium”.

Innym skeczem, który można by zaliczyć do grupy tych „kultowych” jest „Ziółko” również Kabaretu Moralnego Niepokoju. Mikołaj Cieślak, wcielający się w rolę tytułowego bohatera scenki, przekonuje, że nie zawsze warto przychodzić do pracy na kacu, ale pokazuje jednocześnie, że „bycie wczorajszym” może bardzo rozwinąć zdolność interpretacji dzieł literackich.

Wymieniając współczesne kultowe skecze, nie można zapomnieć o cegiełkach, które dorzucił Kabaret Neo-Nówka. Ich słynne „Niebo” jest jednym z chętniej powtarzanych numerów kabaretowych, a widzki i widzowie z przyjemnością do niego powracają . Nie można również zapomnieć o znamiennym tekście „Bogu, wal do sznura”, który urósł już do rangi skrzydlatych kabaretowych słów, jeśli można tak powiedzieć. Nie można nie wspomnieć też o ostatnio głośno komentowanym występie panów z Wrocławia – „Wigilia”. To co prawda skecz mocno polityczny, ale zachowany w typowym dla Neo-Nówki stylu – przerysowującym rzeczywistość, żeby ukazać największe przywary Polaków.

Do tego zestawu można dorzucić również piosenki Kabaretu Smile „Błędy Językowe” czy „Bździszewo”, jak też skecz o „Domu Kultury” czy kultowe „Śniadanie” u Bożeny i Merlina.

Kabaret tworzy nowy język Polaków?

Jeśli zwrócimy uwagę na wyżej wymienione skecze, można zauważyć jedno – część z tekstów, które się w nich pojawiają, przechodzą do języka codziennego Polek i Polaków. Sam kabaret – jako forma rozrywki – stał się również nieodłączną częścią życia wielu mieszkanek i mieszkańców naszego kraju, ponieważ często jest jedną z niewielu możliwości odpoczynku od trudnej, nierzadko – męczącej – rzeczywistości. Można zatem powiedzieć tak – obecnie kabaret także ma rolę kulturotwórczą, choć inaczej rozumianą niż przed laty. Najważniejszym jest jednak to, by po obejrzanym programie kabaretowym widzowie wyszli z Sali z uśmiechami na twarzach.